Rocznica Powstania Warszawskiego

Dowództwo AK nie miało pełnej świadomości, że przyszłe losy Polski już zostały przesądzone w trakcie konferencji teherańskiej, gdzie alianci decydowali bez udziału rządu polskiego działającego na emigracji. Ustalono, że po wyzwoleniu spod okupacji hitlerowskiej, ziemie polskie dostaną się w sferę wpływów stalinowskiej Rosji Sowieckiej i władze zostaną narzucone przez Moskwę.

Plac Trzech Krzyży i kościół św. Aleksandra pod koniec sierpnia 1944

Powstanie Warszawskie było przez Niemców  porównywane z bitwą o Stalingrad.
Pomimo, że do walki stanęło około 45 tys. powstańców Armii Krajowej zorganizowanych w Zgrupowania obejmujące bataliony i inne formacje zbrojne. Niestety powstańcy byli bardzo słabo uzbrojeni. Trudności w dotarciu do zakonspirowanych magazynów broni spowodowały, że w momencie wybuchu Powstania żołnierze dysponowali zaledwie 40% i tak skromnych zasobów broni i amunicji. Wg udokumentowanych źródeł polscy żołnierze mieli do dyspozycji około 3.000 karabinów i pistoletów, 25.000 granatów. Oznaczało to w praktyce, że uzbrojony był co 10 powstaniec. Pozostali mogli więc liczyć na broń zdobyczną lub przejętą po poległych kolegach. Zapasy amunicji były przewidziane na kilkudniową walkę.

Przeciwnik dysponował miażdżącą przewagą uzbrojenia. W dyspozycji miał czołgi, samoloty, pociągi pancerne, artylerię, miotacze min, dużą ilość broni maszynowej. ciąg dalszy –>

Powstanie Warszawskie, c.d.

<– z poprzedniej części:

Walka podjęta w kilku dzielnicach równocześnie przyniosła różne rezultaty. W prawobrzeżnej, wschodniej dzielnicy Pradze trwała zaledwie 3 dni. Miażdżąca przewaga Niemców spowodowała, że część Powstańców z Pragi włączyła się do walki i wzmocnienia oddziałów powstańczych walczących na lewym brzegu Wisły.

  Od pierwszych dni sierpnia bardzo ciężkie walki toczyły się w dzielnicy Wola. Oddziały niemieckie z czołgami spychały powstańców w kierunku Śródmieścia i Starego Miasta. Równocześnie hitlerowcy rozpoczęli bezprecedensową rzeź ludności cywilnej. W ciągu kilku dni żołnierze niemieccy wspomagani przez renegatów rosyjskich i azjatyckich wymordowali około 50.000 cywilów, mężczyzn, kobiet i dzieci. 11 sierpnia 1944 Wola padła. Padła również Ochota. Walki te dały czas powstańcom z innych dzielnic na staranniejsze przygotowanie obrony.
Ciężar walki przesuwał się w kierunku wschodnim. Od 12 sierpnia 1944 r. rozpoczęły się bardzo ciężkie walki o utrzymanie Starego Miasta. Walczyły tu bataliony, które w boju przeszły z Woli oraz oddziały staromiejskie – tysiące bohaterskich żołnierzy. Zamknięci na niewielkiej przestrzeni, ostrzeliwani z dział, bombardowani z utrzymali pozycje. Podejmowane były próby przyjścia z odsieczą Staremu Miastu od północy z Żoliborza oraz połączenia się ze Śródmieściem od południa. Niestety nie przyniosły one rezultatu.

2 września przetrzebione oddziały staromiejskie przeszły kanałami do Śródmieścia i na Żoliborz. Do Śródmieścia przedostało się około 1.500 uzbrojonych i około 3.000 nieuzbrojonych powstańców i służb. Na Żoliborz ewakuowało się około 800 osób. W całkowicie zniszczonej dzielnicy pozostała pewna ilość rannych z towarzyszącym im personelem medycznym. Wielu z nich zostało zamordowanych i spalonych przez Niemców w szpitalach powstańczych. Zdziczały wróg nie przestrzegał jakichkolwiek norm cywilizowanej walki.

 Po upadku Starego Miasta Niemcy rozpoczęli pacyfikację kolejnych dzielnic. Kolej przyszła na dzielnice położone przy Wiśle – Powiśle i Czerniaków. 23 września padł ostatni punkt oporu na Czerniakowie i powtórzył się scenariusz z poprzednich dzielnic.

W międzyczasie front rosyjski zbliżył się do linii Wisły. 13 września 1944 r. została zajęta przez Rosjan prawobrzeżna część Warszawy – Praga. Niemcy wysadzili mosty na Wiśle. Odepchnięcie powstańców od Wisły miało utrudnić Rosjanom ewentualny desant na lewy brzeg. Ci jednak zbytnio się z nim nie spieszyli i odczekali ze szturmem na Warszawę aż do 17 stycznia 1945 roku, gdzie udział wzięła także 1 Armia Wojska Polskiego.

W trakcie trwania Powstania w sierpniu i wrześniu alianci podejmowali próby wsparcia Powstania poprzez zrzuty broni i amunicji. Były one jednak mało skuteczne. Rosjanie nie zgodzili się na lądowanie amerykańskich bombowców na swoich lotniskach, co oznaczało dla nich konieczność powrotu po zrzucie do odległych baz we Włoszech.

Samolotami RAF, które latały z Anglii i Włoch do Polski, wysłano łącznie ok. 670 ton sprzętu bojowego, z czego w ręce AK dostało się 443 tony [resztę przejęli Niemcy]. Ta pomoc naszych brytyjskich sprzymierzeńców staje się bardzo mizerna, gdy porównamy ją ze zrzutami wykonanymi przez RAF nad terytoriami innych państw: Francja otrzymała 10.485 ton, Jugosławia 76.117 ton, Grecja 5.796 ton.

W powstaniu poległo około 16.000 powstańców i około 150.000 ludności cywilnej. Tysiące osób zostało rannych. Około 650.000 ludności cywilnej zostało wywiezione z Warszawy do obozu przejściowego w Pruszkowie a stamtąd 150.000 do przymusowej pracy w Niemczech a 50.000 do obozów koncentracyjnych.

To są ogromne liczby które ukazują tragiczny wynik zrywu walczącej stolicy z hitlerowskim okupantem. Mimo ogromnej przewagi militarnej, wojska niemieckie poniosły wielkie straty: 10.000 poległych, 7.000 zaginionych, 9.000 rannych.

Po upadku Powstania na osobisty rozkaz Hitlera przez 3 miesiące opustoszałe miasto było rabowane oraz systematycznie burzone i palone dom po domu przez Niemców. W dzielnicach objętych Powstaniem uległo zniszczeniu około 85% budynków.

W czasie 63 dni walk powstańczych powstały jedne z najpiękniejszych pieśni patriotycznych, niektóre z nich śpiewane są do dziś, Pierwsze śpiewane przez Powstańców piosenki, to były pieśni historyczne – jak „Warszawianka” i pieśni legionowe z czasów zaborów, czy I wojny światowej. Nie brakowało również tych, które śpiewali żołnierze września 1939 roku, między innymi „Serce w plecaku”. Przed 1 sierpnia 1944 roku powstało kilka piosenek, które później śpiewane były przez Powstańców. Wśród nich należy przywołać takie utwory jak: „Naprzód do boju żołnierze”, czy „Szturmówka”.

Od 14 lat w związku z obchodami rocznicy Powstania Warszawskiego na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego odbywa się akcja muzyczna pod hasłem: „Warszawiacy śpiewają (Nie) zakazane piosenki”. Śpiewać przychodzą całe rodziny, grupy przyjaciół, starsi mieszkańcy stolicy oraz wszyscy zainteresowani historią Warszawy, którzy dzięki rozdawanym śpiewnikom, mogą wspólnie śpiewać piosenki powstańcze.

Spotkania na placu Piłsudskiego są pełne spontaniczności i pozbawione patosu. Jest tu miejsce na śmiech i łzy wzruszenia, a dla kombatantów to powrót do wspomnień sprzed lat. 

Obok świętowania z piosenką odbywa się szereg inicjatyw upamiętniających Powstanie 1944r. w Warszawie.

Godzina „W” jest również upamiętniana w Brańszczyku, o tej właśnie godzinie rozlega się dźwięk syreny strażackiej i życie w Brańszczyku zatrzymuje się, aby oddać cześć Powstańcom. W minionym roku również miała miejsce krótka inscenizacja na Skwerze Jana Pawła II .

Kurpie Białe a Puszcza Biała

Kto zawita w te strony  zachwyca się  spokojem, ciszą okolicznych lasów, spokojnym nurtem Bugu, który od południa odcina  północną część Mazowsza jako niezależną, charakterystyczną krainę.

Historia pokazuje, że tak też było od czasów prehistorycznych. Nieprzebyte rozlewiska, bagniska i gęsty bór nie zachęcały przybyszów do osiedlania.  Za to zwierzyna miała tu swoje królestwo. Ale w dawnych czasach zwierzyna leśna stanowiła bogactwo, z którego  chętnie korzystali właściciele tych ziem, książęta i królowie.  Sarny, jelenie, niedźwiedzie, dziki,  trafiały często na stoły ówczesnych władców. A przy okazji i runo leśne i miód dodawały tym ucztom smaku. Z tych dobrodziejstw także korzystała szlachta, wojsko a także chłopi, gdyż utrzymanie własnej  trzody wymagało wiele wysiłku.

Pomimo potocznych opinii, że do XVII wieku  niewiele się tu działo, puszcza była tętniąca  życiem. Bug i jego rozlewiska na południu, od północy, szerokie pasma bagien tworzyły cały region dość bezpieczny, co sprzyjało osadnictwu już od XII wieku.

 Żyli tu chłopi, często  zbiegowie, mający zatargi z prawem. Ale też chłopi pańszczyźniani. W osadach leśnych i gospodarstwach  zajmowano się łowiectwem, zbieraniem miodu, wyrębem lasu, wytwarzaniem potażu i smoły drzewnej, na które było duże zapotrzebowanie.


Granice Puszczy Zielonej i Puszczy Białej [wg. Z. Gloger Obrzędy weselne1889].

Spróbujmy określić granice tego regionu. Według badań etnografki, Marii Żywirskiej i zebranych przez nią źródeł historycznych, w połowie XVII w. precyzowano granice  puszczy leżącej w obrębie posiadłości biskupów płockich jako swoistego rezerwatu leśnego.  Lustracja z 1650r. nazywa ją Puszczą Wyszkowską i tak określa jej granice: od Wyszkowa do Ostrowy i od Broku do Komorowa (wieś na  północ od Ostrowii Maz.), dopiero w 1830 roku H. Gawarecki precyzyjniej umiejscowił Puszczę Nadbużańską jako obszar pomiędzy Brokiem, Brańszczykiem, Długosiodłem a Nagoszewem.

Od XVIII wieku cały obszar stapiał się pod względem etnicznym i kulturowym z Puszczą Białą.

Wyodrębniły się dwie  grupy wsi najstarszych. Pierwsza, do której należy  zaliczyć wsie na północ od drogi Wyszków – Pułtusk i druga obejmująca: Wyszków, Turzyn, Bieliny, Brańszczyk, Tuchlin, Udrzyn, Brok, Nagoszewo, Osuchową, Wiśniewo i Długosiodło. Wokół w następnych stuleciach powstawały wsie młodsze: Trzcianka, Białe Błoto, Grabownica, Poręba, Dybki, Pecyna, Bosewo, Jaszczułty, Knurówiec, Niemiry, Laskowizna, Puzdrowizna, Sumiężne, Przyjmy Brańszczykowski i Porębskie, Czuraj, Budy i Niemiry.

I tu właśnie możnaby umiejscowić kolebkę Kurpiowszczyzny.

Oba te zespoły otaczały bory Puszczy. A to przecież był jeden z podstawowych czynników utrzymujących odrębność kultury ludności miejscowej.

Osadnictwo na Puszczy Białej w XIII – XVIII w.

Wsie puszczańskie – na południu ograniczone linią Bugu nazywanymi białymi, od porastającej szerokie na kilka kilometrów bagna, rośliny zwanej bielą. Trawą, która w okresie owocowania wełnistym kobiercem zaścielała całe połacie białym puchem. Stąd też nazwy Biele, Bieliny, Białe Błoto, Bielice i inne. Jednak nazwa Puszcza Biała pojawiła się dopiero na początku XIX wieku.

Ze względu na kulturę materialną Puszczy i terenów sąsiednich należy traktować Puszczę jako samodzielny region. Istotną przyczyną takiego zakreślenia granic staje się lokalizacja borów bartnych, dająca poważne dochody w gospodarce biskupiej. Bartnictwo,  łowiectwo i osadnictwo leśne z potwierdzanymi wieloma przywilejami wpłynęło na stworzenie się odrębnej społeczności gospodarczej I kulturalnej. Są jedną z najciekawszych grup etnograficznych w Polsce. Tę niepowtarzalną kulturę stworzyli przed kilkoma wiekami ludzie uciekający w niedostępne, bagienne, gęsto zalesione tereny, przed karzącą ręką prawa.

Po wojnach lokalnych w XVIII wieku i kolejnych zarazach, osadnictwo drastycznie zmalało tak, że właściciele, biskupi płoccy musieli zaludniać tereny osadnikami z terenów mniej zniszczonej Puszczy Zielonej. Dobór osadników był bardzo precyzyjnie sterowany, przyjmowano bartników i ludzi z osad leśnych znających się na gospodarce leśnej.

Praktycznie odtąd używano wspólnej nazwy Kurpie.

Największe skupisko wsi zasadzonych Kurpiami, przypada na rdzeń puszczy pomiędzy Brokiem, Wyszkowem a Ostrowią.

Akcja osadzania Kurpiów zakończyła się pozostawieniem wyraźnego śladu w kształtowaniu się kultury regionu.

Jeszcze do II wojny światowej można było zakreślić granice Puszczy również jako granice obszaru zamieszkałego przez ludność  powiązaną wspólnymi treściami kultury.

“(…) wielu ciemnych ludzi gniewa się za to, gdy ich kto nazwie “Puszczakiem” lub tym bardziej “Kurpiem”. Prawda, że ta druga nazwa jest późniejsza i nie bardzo właściwa, że się jednak przyjęła i utarła w mowie, to trzeba się z nią zgodzić i nie obrażać za to.

Z historii naszej przeszłości wiemy już, że Kurp to nie zbrodniarz ani tchórz, ale człowiek pracowity i Polak dobry, którzy życia swego brzydkim czynem nie splamił, tchórzem nie był,
a Ojczyznę swą kochał i krew za nią przelewał w potrzebie”
– (Adam Chętnik, Puszcza Kurpiowska, 1913).

(c.d.n.)

opracował:  Cezary Kopczyński

Na podstawie: M. Żywirska. Puszcza Biała jej dzieje i kultura

Konstytucja 3 Maja w obrazach (c.d.)

Uchwalenie Konstytucji zostało przyjęte przez mocarstwa ościenne w skrajnie wrogi sposób i w zasadzie sprowokowało je do pośpiesznej aktywności – do kolejnych rozbiorów Polski.

Rękopis Konstytucji 3 Maja jest przechowywany w Archiwum Akt Dawnych w Warszawie. Uchwalenie konstytucji oraz towarzyszące jej wydarzenia zostały utrwalone na obrazach i grafikach.

Są to:

Obraz najsłynniejszy, autorstwa Jana Matejki, namalowany w 1891 i noszący tytuł ,,Konstytucja 3 Maja”

Obraz z epoki, którego autorem jest Kazimierz Wojniakowski z 1806 roku p.t. „Uchwalenie Konstytucji 3 Maja”, przedstawiający salę sejmową z obradującymi posłami.

Rysunek Jana Piotra Norblina „Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja”, przedstawiający tę samą salę plenarną podczas zaprzysiężenia Konstytucji.

Jan Matejko, Konstytucja 3 Maja 1791

Obraz Matejki (najwybitniejszego polskiego przedstawiciela tzw. malarstwa historycznego) tworzącego podobnie jak Henryk Sienkiewicz ,,ku pokrzepieniu serc’’, namalowany został w związku z  obchodami 100 lecia uchwalenia Konstytucji. Pełne dynamiki i patosu dzieło przedstawia rozentuzjazmowany tłum posłów i senatorów, samego króla Stanisława Augusta oraz obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Na obrazie malarz przedstawił w sposób wyraźny, teatralny i charakterystyczny słynnych Polaków wówczas żyjących – osoby biorące czynny udział w doniosłych wydarzeniach historycznych i mające wpływ na dzieje kraju. W partii centralnej obrazu malarz umieścił marszałka Sejmu Wielkiego Stanisława Małachowskiego trzymającego w swej prawej ręce tekst Konstytucji 3 maja. Marszałek unoszony na rękach przez posłów ziemi krakowskiej Aleksandra Linowskiego oraz poznańskiej Ignacego Wyssogotę Zakrzewskiego zmierza do kolegiaty św. Jana (obecnie katedry św. Jana na warszawskim Starym Mieście). Posłowie reprezentują Małopolskę i Wielkopolskę. Król schodzi ze schodów kolegiaty w płaszczu koronacyjnym.

Jest to ,,licencia poetica’’ malarza, ponieważ w rzeczywistości, w tamtej chwili król nie był tak ubrany. Na obrazie znajduje się również postać Jana Suchorzewskiego, posła Ziemi Kaliskiej, przeciwnika konstytucji. W akcie desperackiego sprzeciwu wobec reformatorskiego aktu, Suchorzewski nożem próbuje zabić wyrywające się dziecko- swojego synka. Suchorzewski powstrzymywany jest przez posła inflanckiego Stanisława Kubickiego. Przy Suchorzewskim leżą na ziemi rozsypane karty. Jest to aluzja do przekupienia posła przez ambasadora Rosji von Stackelberga, faktycznego zarządcę Polski z ramienia wielkiej carycy Katarzyny oraz przez Franciszka Xawerego Branickiego, podówczas hetmana wielkiego koronnego, uznanego później za wielkiego zdrajcę – przeciwnika Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3 Maja. Suchorzewski nie będąc nigdy dobrym graczem zaczął w nieoczekiwany sposób wygrywać w karty. Matejko umieścił więc symboliczną scenę na obrazie dla zilustrowania i niejako napiętnowania zdradzieckiej postawy.

Drugą postacią niesioną na rękach jest Kazimierz Nestor Sapieha, marszałek konfederacji litewskiej, drugi marszałek Sejmu Wielkiego. Za Sapiehą namalowany został Andrzej Hieronim Zamoyski, który obejmuje Stanisława Staszica. Obaj mężczyźni to zasłużeni w dziele służby naprawy Rzeczpospolitej reformatorzy państwa. Na koniu siedzi książę Józef Poniatowski, bratanek króla, który w 1791 roku był dowódcą garnizonu stołecznego, później został naczelnym dowódcą wojsk Księstwa Warszawskiego. W centrum obrazu stoją również Hugon Kołłątaj oraz marszałek wielki litewski Ignacy Potocki. Malarz posługując się rzemiosłem malarskim i swoim talentem w sposób mistrzowski oddał na płótnie nastrój euforii i podniosłej chwili.  Dzieło znajduje się obecnie w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie.

Obraz Matejki zawiera zresztą całą długą listę osobistości epoki biorących czynny udział w pamiętnych wydarzeniach, ściśle związanych z historią Polski, wśród których znaleźli się:

Stanisław Kościuszko –  jest to portret domniemany, ponieważ przedstawiony mężczyzna ze sztandarem w ręku przypomina rysami twarzy bohatera obojga narodów – polskiego i amerykańskiego, przywódcę insurekcji.

Stanisław Staszic – polski działacz oświeceniowy, pisarz, publicysta, filozof, przyrodnik, tłumacz,

 Prezydent Warszawy Jan Dekert,

 Julian Ursyn Niemcewicz, współautor Konstytucji, historyk, poeta, pisarz, dramaturg, członek Komisji Edukacji Narodowej, Wolnomularz,

Książę Adam Kazimierz Czartoryski,

 Jan Kiliński – słynny szewc uwieczniony również na pomniku, przywódca warszawski w trakcie powstania kościuszkowskiego i wielu innych.

,,Konstytucja 3 Maja” stanowi wspaniały przykład malarstwa historycznego, w które najsilniej ze wszystkich polskich malarzy zaangażował się właśnie Jan Matejko.

Kazimierz Wojniakowski, Konstytucja 3 Maja

Obraz Kazimierza Wojniakowskiego pozbawiony ,,artystycznej fabularyzacji wydarzeń’’ utrzymany jest w charakterze dokumentu, podobnie zresztą jak rysunek Norblina.

Oba dzieła przedstawiają realia związane z momentem zaprzysiężenia dokumentu i są historycznym dokumentem.  Scena zgodnie z prawdą historyczną rozgrywa się na Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Podobnie jak słowo pisane, obrazy, rysunki i grafiki zawsze stanowią  świadectwo swych czasów.

Oprócz wspomnianych wyżej dzieł, powstały też inne dzieła w sposób pośredni nawiązujące do Konstytucji 3 Maja. 

Zaliczają się do nich liczne portrety twórców konstytucji i innych osobowości epoki (wśród nich konterfekty zwolenników i przeciwników reform) oraz grafiki, w tym grafika Daniela Chodowieckiego ,,Nowa konstytucja polska” a nawet medale wybite z okazji uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Daniel Chodowiecki ,,Nowa konstytucja polska”

opr. Jowita Płoszajska

Konstytucja 3 Maja

Uchwalenie Konstytucji 3 maja to wydarzenie wiekopomne szczególnie dla nas Polaków. Jednak ze wszech miar wydarzenie to było również krokiem milowym w dziejach Europy i świata. Polska konstytucja była pierwszą w Europie i drugą na świecie po amerykańskiej. Stanowiła wybitnie nowoczesny, jak na owe czasy, zbiór praw i zasad obowiązujących w państwie.

Przypomnijmy, Konstytucja 3 Maja uchwalona właśnie w dniu 3 maja roku 1791, zwana też Ustawą Rządową przyjęta została przez Sejm Czteroletni i miała na celu zreformowanie ustroju politycznego niestety gasnącej już w tym czasie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Była jednym z najważniejszych wydarzeń XVIII wieku. Do dnia dzisiejszego skupiają się wokół niej polska narodowa pamięć i refleksja. Stanowiła jednocześnie ,,ostatnią wolę i testament gasnącej Ojczyzny”.

Uchwalenie Konstytucji zostało przyjęte przez mocarstwa ościenne w skrajnie wrogi sposób i w zasadzie sprowokowało je do pośpiesznej aktywności – do kolejnych rozbiorów Polski.

Rękopis Konstytucji 3 Maja jest przechowywany w Archiwum Akt Dawnych w Warszawie. Uchwalenie konstytucji oraz towarzyszące jej wydarzenia zostały utrwalone na obrazach i grafikach.

Są to:

Obraz najsłynniejszy, autorstwa Jana Matejki, namalowany w 1891 i noszący tytuł ,,Konstytucja 3 Maja”

Obraz z epoki, którego autorem jest Kazimierz Wojniakowski z 1806 roku p.t. „Uchwalenie Konstytucji 3 Maja”, przedstawiający salę sejmową z obradującymi posłami.

Rysunek Jana Piotra Norblina „Zaprzysiężenie Konstytucji 3 maja”, przedstawiający tę samą salę plenarną podczas zaprzysiężenia Konstytucji.

Jan Matejko, Konstytucja 3 Maja 1791

Obraz Matejki (najwybitniejszego polskiego przedstawiciela tzw. malarstwa historycznego) tworzącego podobnie jak Henryk Sienkiewicz ,,ku pokrzepieniu serc’’, namalowany został w związku z  obchodami 100 lecia uchwalenia Konstytucji. Pełne dynamiki i patosu dzieło przedstawia rozentuzjazmowany tłum posłów i senatorów, samego króla Stanisława Augusta oraz obywateli Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Na obrazie malarz przedstawił w sposób wyraźny, teatralny i charakterystyczny słynnych Polaków wówczas żyjących – osoby biorące czynny udział w doniosłych wydarzeniach historycznych i mające wpływ na dzieje kraju. W partii centralnej obrazu malarz umieścił marszałka Sejmu Wielkiego Stanisława Małachowskiego trzymającego w swej prawej ręce tekst Konstytucji 3 maja. Marszałek unoszony na rękach przez posłów ziemi krakowskiej Aleksandra Linowskiego oraz poznańskiej Ignacego Wyssogotę Zakrzewskiego zmierza do kolegiaty św. Jana (obecnie katedry św. Jana na warszawskim Starym Mieście). Posłowie reprezentują Małopolskę i Wielkopolskę. Król schodzi ze schodów kolegiaty w płaszczu koronacyjnym.

Jest to ,,licencia poetica’’ malarza, ponieważ w rzeczywistości, w tamtej chwili król nie był tak ubrany. Na obrazie znajduje się również postać Jana Suchorzewskiego, posła Ziemi Kaliskiej, przeciwnika konstytucji. W akcie desperackiego sprzeciwu wobec reformatorskiego aktu, Suchorzewski nożem próbuje zabić wyrywające się dziecko- swojego synka. Suchorzewski powstrzymywany jest przez posła inflanckiego Stanisława Kubickiego. Przy Suchorzewskim leżą na ziemi rozsypane karty. Jest to aluzja do przekupienia posła przez ambasadora Rosji von Stackelberga, faktycznego zarządcę Polski z ramienia wielkiej carycy Katarzyny oraz przez Franciszka Xawerego Branickiego, podówczas hetmana wielkiego koronnego, uznanego później za wielkiego zdrajcę – przeciwnika Sejmu Czteroletniego i Konstytucji 3 Maja. Suchorzewski nie będąc nigdy dobrym graczem zaczął w nieoczekiwany sposób wygrywać w karty. Matejko umieścił więc symboliczną scenę na obrazie dla zilustrowania i niejako napiętnowania zdradzieckiej postawy.

Drugą postacią niesioną na rękach jest Kazimierz Nestor Sapieha, marszałek konfederacji litewskiej, drugi marszałek Sejmu Wielkiego. Za Sapiehą namalowany został Andrzej Hieronim Zamoyski, który obejmuje Stanisława Staszica. Obaj mężczyźni to zasłużeni w dziele służby naprawy Rzeczpospolitej reformatorzy państwa. Na koniu siedzi książę Józef Poniatowski, bratanek króla, który w 1791 roku był dowódcą garnizonu stołecznego, później został naczelnym dowódcą wojsk Księstwa Warszawskiego. W centrum obrazu stoją również Hugon Kołłątaj oraz marszałek wielki litewski Ignacy Potocki. Malarz posługując się rzemiosłem malarskim i swoim talentem w sposób mistrzowski oddał na płótnie nastrój euforii i podniosłej chwili.  Dzieło znajduje się obecnie w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie.

Obraz Matejki zawiera zresztą całą długą listę osobistości epoki biorących czynny udział w pamiętnych wydarzeniach, ściśle związanych z historią Polski, wśród których znaleźli się:

Stanisław Kościuszko –  jest to portret domniemany, ponieważ przedstawiony mężczyzna ze sztandarem w ręku przypomina rysami twarzy bohatera obojga narodów – polskiego i amerykańskiego, przywódcę insurekcji.

Stanisław Staszic – polski działacz oświeceniowy, pisarz, publicysta, filozof, przyrodnik, tłumacz,

 Prezydent Warszawy Jan Dekert,

 Julian Ursyn Niemcewicz, współautor Konstytucji, historyk, poeta, pisarz, dramaturg, członek Komisji Edukacji Narodowej, Wolnomularz,

Książę Adam Kazimierz Czartoryski,

 Jan Kiliński – słynny szewc uwieczniony również na pomniku, przywódca warszawski w trakcie powstania kościuszkowskiego i wielu innych.

,,Konstytucja 3 Maja” stanowi wspaniały przykład malarstwa historycznego, w które najsilniej ze wszystkich polskich malarzy zaangażował się właśnie Jan Matejko.

Kazimierz Wojniakowski, Konstytucja 3 Maja

Obraz Kazimierza Wojniakowskiego pozbawiony ,,artystycznej fabularyzacji wydarzeń’’ utrzymany jest w charakterze dokumentu, podobnie zresztą jak rysunek Norblina.

Oba dzieła przedstawiają realia związane z momentem zaprzysiężenia dokumentu i są historycznym dokumentem.  Scena zgodnie z prawdą historyczną rozgrywa się na Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Podobnie jak słowo pisane, obrazy, rysunki i grafiki zawsze stanowią  świadectwo swych czasów.

Oprócz wspomnianych wyżej dzieł, powstały też inne dzieła w sposób pośredni nawiązujące do Konstytucji 3 Maja. 

Zaliczają się do nich liczne portrety twórców konstytucji i innych osobowości epoki (wśród nich konterfekty zwolenników i przeciwników reform) oraz grafiki, w tym grafika Daniela Chodowieckiego ,,Nowa konstytucja polska” a nawet medale wybite z okazji uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

Daniel Chodowiecki ,,Nowa konstytucja polska”

opr. Jowita Płoszajska

Majowe Święto (c.d.)

ciąg dalszy.

Dzień 1 Maja obchodzony w XX w. jako święto pracy, był pierwotnie hołdem składanym przyrodzie, świętem odrodzenia i odnowy po zimie.

U starożytnych ludów obchodzono kult bogini Mai, której cześć oddawano właśnie w pierwszym dniu maja. To właśnie jej imię ma związek z nazwą miesiąca. Ślady kultu tej bogini zachowały się w jej przyzywaniach i tańcach u Greków.

Maja była najpiękniejszą z Plejad, córką boga Atlasa i Plejony. Żyła samotnie w górach Arkadii do czasu, kiedy nie związała się z Zeusem. Urodziła mu syna Hermesa. W mitologii rzymskiej Maja to staroitalska  bogini natury i źródeł, rozrostu w przyrodzie, matka Ziemi, uważana przez niektórych za żonę Wulkana. W dniu pierwszego maja kapłan Wulkana składał jej w ofierze prośną świnię.

Także wśród Celtów panował kult bogini Mai. Wśród Słowian jej odpowiedniczką była Wiosna. Wiosna to w mitologii słowiańskiej bogini mądrości i świata budzącego się do nowego życia. Wiosna była piękną dziewczyną. Umajona zielenią, obsypana kwiatami stąpała po trawie, a w miejscu śladów jej stóp wyrastały kwiaty. Jej symbolem był skowronek, ptaszek poświęcony Wiośnie. To właśnie na cześć tej milutkiej boginki obchodzono majówki.

Kiedyś 1 maja stanowił rozpoczęcie sezonu pasterskiego – przez wsie, po raz pierwszy po zimie na świeżą trawę przepędzano korowody bydła. W przeddzień rozpalano wielkie ogniska i odbywały się ceremonie oczyszczające. Wśród Celtów panował zwyczaj rozniecania ognia rytualnego zwanego tein- eigin czyli ,,ogień w potrzebie’’. Rozpalało go dziewięciu prawych mężczyzn. Podczas ceremonii oczyszczenia skakano przez ogień. Płonął on aż do rana, kiedy to kąpielą w rosie i zbieraniem ziół, kwiatów, gałązek i traw majowych kończono rytuał Beltaine.

W tradycji niemieckiej noc pierwszomajowa to Noc Walpurgii- sabat czarownic, odbywający się na górze Brocken. (Walpurgia- angielska zakonnica żyjąca w VIII w., która pomogła św. Bonifacemu nawrócić German na chrześcijaństwo).

Tak więc obchody nocy Walpurgii dotyczyły jeszcze wcześniejszej tradycji, zgodnie z którą 1 maja był umownym dniem rozpoczęcia przez mężczyzn pracy na roli. Czarownice w przeddzień ustalały z szatanem sezonowy plan działań, a potem nocą oddawały się tańcom, hulankom i rozpuście.

Noc Walpurgii

Pogańskie ceremonie Beltaine i Nocy Walpurgii dotyczyły ochrony przed czarami i czarownicami. Noc Walpurgii to najsłynniejsza noc w historii europejskiej magii opisana w ,,Fauście’’ Goethego, w ,,Mistrzu i Małgorzacie’’ Bułhakowa oraz ,, Ulissesie’ Jamesa Joyce’a.

Mojka to także element folkloru górali żywieckich, zarazem stary sposób wyrażania uczuć. Umajone drzewko postawione przed domem/ chałupą wybranej, ukochanej dziewczyny było symbolem i sposobem na publiczną prezentację gorących uczuć oraz oficjalnym wyznaniem miłości. Kiedy rodzice dziewczyny lub ona sama obraziła chłopaka, Mojka wykorzystywana była do okazania złości a nawet pogardy. Wtedy nocą na dachu sadzano kukłę odzianą w łachy, którą następnie już za dnia widziała cała wieś. Chłopcy już w połowie kwietnia szykowali się do sporządzania Mojki. Przynosili z lasu drzewko jodły lub świerka i w ukryciu obdzierali drzewko z kory, ozdabiali wstążkami lub malowali pień w biało- czerwone pasy lub owijali bibułką a na szczycie mocowali małą choineczkę. W nocy z 30 kwietnia na 1 maja Mojka była  stawiana przed domem ukochanej, a dziewczyna, która ,,nie wiedząc niby”, czyją jest wybranką, w dowód przyjęcia tego wyznania, zapraszała chłopców i dziewczęta wieczorem 1 maja na poczęstunek.

To przyozdobione drzewko zwane drzewkiem majowym jest w wielu kulturach symbolem majowego święta. Taniec wokół tego drzewka jest reliktem najstarszych kultów płodnościowych ludzkości.

Dzień 1 Maja obchodzony w XX w. jako święto pracy, był pierwotnie hołdem składanym przyrodzie, świętem odrodzenia i odnowy po zimie.

W dawnych czasach,  gdy jedną z najważniejszych trosk człowieka była przychylność natury przejawiająca się w urodzaju, przyrodę próbowano obłaskawiać ofiarami. Korzystano w tym celu z magii, praktykowano różne jej oblicza. Wielu ludzi składało w ofierze nawet to, co dla nich najcenniejsze.

W starożytnych kulturach bliskiego wschodu było np. praktykowane składanie w ofierze własnych dzieci- wrzucano je w rozżarzone pyski posągów wyobrażającego boga pól, o czym ze zgrozą wspomina biblia.

Działaniem magicznym w dniu Święta Wiosny wśród wielu kultur było strojenie wszystkiego kwiatami i liśćmi. Kolejnym przejawem kultu sił odnawiającej się przyrody było wybieranie królowej maja. Jak już wspomniano, w legendach niektórych krajów noc poprzedzająca 1 maja, była nocą czarownic i czarów. Skoro czarów to również i wróżb.

 Zapewne stąd wziął się zwyczaj zabawy zwanej w XVII w. trawką, potem ,,grą w  zielone”.

W zielone grywały młode pary traktując tę grę jako pretekst do flirtu i figli.

Np. Andrzej Morsztyn, XVII wieczny polski poeta i polityk, założył się z panną, że jeśli przegra, sprawi jej prezent, jeśli wygra panna da mu ,,trzykroć gęby”. To był właśnie ten ryczałt wspomniany w wierszyku zacytowanym na początku. Gra w zielone znana była w Polsce w XVII w., a prawdopodobnie jeszcze wcześniej. Kiedyś zakładano się, że już począwszy od pierwszego dnia po świętach wielkanocnych, osoby umawiające się ze sobą na tę zabawę, zawsze będą miały przy sobie coś zielonego. Kto przegrał, opłacał ryczałtem. Potem grę uproszczono, do praktykowanej głównie przez dziewczęta i dziewczynki zabawy;

,, Grasz w zielone?
Gram.
Masz zielone?
Mam.”

Dziewczęta grały również w ,,Kocha, lubi, szanuje…’’. Obrywając po kolei listki recytowały; ,, Kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje..”. Od wyników tej zabawy dla żartów ( a może nie tylko dla żartu) uzależniano powodzenie w miłości. Jakże szkoda, że obecnie ,, zielone’’ kojarzy się prawie wyłącznie z dniem św. Patryka- tradycją irlandzką.

Na czas maja przypada też tradycja tzw. ,,majówek’’ czyli wesołych, relaksujących wyjazdów na łono przyrody. Na przykład w Warszawie słynne były majówki na Bielanach, dokąd ruszano całymi rodzinami.

„Hałas, tańce, karuzele,
krawcy, marmuzele,
piwo, ścisk, urżniętych wiele.(…)
Na huśtawce: on, mężczyzna,
ona w górę! Śmiech, bielizna!
Pod kasztanem walc i polka
a w przestanku, w boku kolka.”*

(,,Mucha”, 1888)

1 maja 1886 roku, strajk w McCormick Harvester w Chicago został stłumiony brutalnie przez policję. Na znak wsparcia walki robotników o prawa pracy od 1890 roku, w tym dniu odbywały się manifestacje, które później przekształciły się w święto ludzi pracy.

Haymarket Riot, 1886.

 Oczywiście tradycyjnie, dzień 1 maja jest obchodzony jako dzień św. Józefa, którego kościół katolicki czci jako patrona ludzi pracy, a w szczególności stolarzy. Św. Józef jest patronem rodzin, ojców, małżeństw chrześcijańskich, i gospodarzy.

Bibliografia:

Hanna Szymanderska ,,Polskie obyczaje świąteczne”
Łukasz Gołębiowski ,,Gry i zabawy”
Ronowicz ,,Folklor górali żywieckich”