Majowe Święto (cd)

Kiedyś 1 maja stanowił rozpoczęcie sezonu pasterskiego – przez wsie, po raz pierwszy po zimie na świeżą trawę przepędzano korowody bydła. W przeddzień rozpalano wielkie ogniska i odbywały się ceremonie oczyszczające. Wśród Celtów panował zwyczaj rozniecania ognia rytualnego zwanego tein- eigin czyli ,,ogień w potrzebie’’. Rozpalało go dziewięciu prawych mężczyzn. Podczas ceremonii oczyszczenia skakano przez ogień. Płonął on aż do rana, kiedy to kąpielą w rosie i zbieraniem ziół, kwiatów, gałązek i traw majowych kończono rytuał Beltaine.

W tradycji niemieckiej noc pierwszomajowa to Noc Walpurgii- sabat czarownic, odbywający się na górze Brocken. (Walpurgia- angielska zakonnica żyjąca w VIII w., która pomogła św. Bonifacemu nawrócić German na chrześcijaństwo).

Tak więc obchody nocy Walpurgii dotyczyły jeszcze wcześniejszej tradycji, zgodnie z którą 1 maja był umownym dniem rozpoczęcia przez mężczyzn pracy na roli. Czarownice w przeddzień ustalały z szatanem sezonowy plan działań, a potem nocą oddawały się tańcom, hulankom i rozpuście.

Noc Walpurgii

Pogańskie ceremonie Beltaine i Nocy Walpurgii dotyczyły ochrony przed czarami i czarownicami. Noc Walpurgii to najsłynniejsza noc w historii europejskiej magii opisana w ,,Fauście’’ Goethego, w ,,Mistrzu i Małgorzacie’’ Bułhakowa oraz ,, Ulissesie’ Jamesa Joyce’a.

Mojka to także element folkloru górali żywieckich, zarazem stary sposób wyrażania uczuć. Umajone drzewko postawione przed domem/ chałupą wybranej, ukochanej dziewczyny było symbolem i sposobem na publiczną prezentację gorących uczuć oraz oficjalnym wyznaniem miłości. Kiedy rodzice dziewczyny lub ona sama obraziła chłopaka, Mojka wykorzystywana była do okazania złości a nawet pogardy. Wtedy nocą na dachu sadzano kukłę odzianą w łachy, którą następnie już za dnia widziała cała wieś. Chłopcy już w połowie kwietnia szykowali się do sporządzania Mojki. Przynosili z lasu drzewko jodły lub świerka i w ukryciu obdzierali drzewko z kory, ozdabiali wstążkami lub malowali pień w biało- czerwone pasy lub owijali bibułką a na szczycie mocowali małą choineczkę. W nocy z 30 kwietnia na 1 maja Mojka była  stawiana przed domem ukochanej, a dziewczyna, która ,,nie wiedząc niby”, czyją jest wybranką, w dowód przyjęcia tego wyznania, zapraszała chłopców i dziewczęta wieczorem 1 maja na poczęstunek.

To przyozdobione drzewko zwane drzewkiem majowym jest w wielu kulturach symbolem majowego święta. Taniec wokół tego drzewka jest reliktem najstarszych kultów płodnościowych ludzkości.

Dzień 1 Maja obchodzony w XX w. jako święto pracy, był pierwotnie hołdem składanym przyrodzie, świętem odrodzenia i odnowy po zimie.

W dawnych czasach,  gdy jedną z najważniejszych trosk człowieka była przychylność natury przejawiająca się w urodzaju, przyrodę próbowano obłaskawiać ofiarami. Korzystano w tym celu z magii, praktykowano różne jej oblicza. Wielu ludzi składało w ofierze nawet to, co dla nich najcenniejsze.

W starożytnych kulturach bliskiego wschodu było np. praktykowane składanie w ofierze własnych dzieci- wrzucano je w rozżarzone pyski posągów wyobrażającego boga pól, o czym ze zgrozą wspomina biblia.

Działaniem magicznym w dniu Święta Wiosny wśród wielu kultur było strojenie wszystkiego kwiatami i liśćmi. Kolejnym przejawem kultu sił odnawiającej się przyrody było wybieranie królowej maja. Jak już wspomniano, w legendach niektórych krajów noc poprzedzająca 1 maja, była nocą czarownic i czarów. Skoro czarów to również i wróżb.

 Zapewne stąd wziął się zwyczaj zabawy zwanej w XVII w. trawką, potem ,,grą w  zielone”.

W zielone grywały młode pary traktując tę grę jako pretekst do flirtu i figli.

Np. Andrzej Morsztyn, XVII wieczny polski poeta i polityk, założył się z panną, że jeśli przegra, sprawi jej prezent, jeśli wygra panna da mu ,,trzykroć gęby”. To był właśnie ten ryczałt wspomniany w wierszyku zacytowanym na początku. Gra w zielone znana była w Polsce w XVII w., a prawdopodobnie jeszcze wcześniej. Kiedyś zakładano się, że już począwszy od pierwszego dnia po świętach wielkanocnych, osoby umawiające się ze sobą na tę zabawę, zawsze będą miały przy sobie coś zielonego. Kto przegrał, opłacał ryczałtem. Potem grę uproszczono, do praktykowanej głównie przez dziewczęta i dziewczynki zabawy;

,, Grasz w zielone?
Gram.
Masz zielone?
Mam.”

Dziewczęta grały również w ,,Kocha, lubi, szanuje…’’. Obrywając po kolei listki recytowały; ,, Kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje..”. Od wyników tej zabawy dla żartów ( a może nie tylko dla żartu) uzależniano powodzenie w miłości. Jakże szkoda, że obecnie ,, zielone’’ kojarzy się prawie wyłącznie z dniem św. Patryka- tradycją irlandzką.

Na czas maja przypada też tradycja tzw. ,,majówek’’ czyli wesołych, relaksujących wyjazdów na łono przyrody. Na przykład w Warszawie słynne były majówki na Bielanach, dokąd ruszano całymi rodzinami.

„Hałas, tańce, karuzele,
krawcy, marmuzele,
piwo, ścisk, urżniętych wiele.(…)
Na huśtawce: on, mężczyzna,
ona w górę! Śmiech, bielizna!
Pod kasztanem walc i polka
a w przestanku, w boku kolka.”*

(,,Mucha”, 1888)

1 maja 1886 roku, strajk w McCormick Harvester w Chicago został stłumiony brutalnie przez policję. Na znak wsparcia walki robotników o prawa pracy od 1890 roku, w tym dniu odbywały się manifestacje, które później przekształciły się w święto ludzi pracy.

Haymarket Riot, 1886.

 Oczywiście tradycyjnie, dzień 1 maja jest obchodzony jako dzień św. Józefa, którego kościół katolicki czci jako patrona ludzi pracy, a w szczególności stolarzy. Św. Józef jest patronem rodzin, ojców, małżeństw chrześcijańskich, i gospodarzy.

Bibliografia:

Hanna Szymanderska ,,Polskie obyczaje świąteczne”
Łukasz Gołębiowski ,,Gry i zabawy”
Ronowicz ,,Folklor górali żywieckich”